| MAZAKOWO... KOLOROWO... Cześć i czołem ... Dzisiaj mimo, że była w miarę pogoda to jednak nie udało mi się wyjść. .. Mama stwierdziła, że jest za zimno i nie chce żebym jej się pochorował. No fakt.. Dość zimny wiatr był na zewnątrz, co dało się odczuć gdy tylko ktoś otworzył drzwi. W zamian za to Mamusia kupiła mi KOLOROWANKI "Flinstonów" i 12 KOLOROWYCH MAZAKÓW... Ojjjjj..... Jak ja uwielbiam KOLOROWE FLAMASTRY...
Tak też nie zwlekając ani chwili zabrałem się do dzieł. Najpierw oczywiście zacząłem od malowanki. No ale przecież trzeba było jeszcze wypróbować pisaki na czym innym. Czy też tak ładnie wyglądają jak na papierze, Tak więc OZDOBIŁEM swoje RAJSTOPY a później zabrałem się za PODKOSZULEK.. No wiecie, do tego doszły jeszcze ręce a później buzia... Chyba nie muszę dodawać że zeszło nam z mamą trochę czasu żeby udało się usunąć zabrudzenia przynajmniej ze mnie.. No a później dorwałem się do CZERWONEGO BALONIKA.. Był taki smutny więc musiałem go troszkę przyozdobić.
Niestety nie mogę się nim wam pochwalić bo niestety w trakcie pracy pękł... Trzeba było go czymś zastąpić, więc wygrzebałem swoją NIEBIESKĄ PIŁKĘ i rozpocząłem dzieło od nowa...
Czyżby jakaś dusza artysty we mnie tkwiła...??.
Kto wie..... Do czego posłużą mi MAZAKI JUTRO..??? Gdzie będę chciał uwiecznić swoje DZIEŁA...??
Komentarze (4): napisz komentarz POMYSŁOWOŚĆ...
Gdy za oknami SZARO... BURO... DESZCZOWO..
PONURO przychodzą nam do głowy różne dziwne pomysły. Tak też i ja nie byłem bezczynny... Na dobry początek jak zwykle SKAKAŁEM po łóżku aż do czasu gdy po prostu z niego NIE SPADŁEM i NIE PRZYWITAŁEM się z drzwiami. To mi wystarczyło i sobie odpuściłem. No a potem zająłem się GARDEROBĄ mamy i taty. No wiecie spodobało mi się przymierzanie ubrań. To nic że czasami zakładam je tam gdzie nie trzeba czyli spodnie na głowę a koszulki na nogi... No ale cóż troszkę wprawy i już będzie całkiem dobrze.
No oczywiście po tej sesji przymierzania mama nie była zbyt zachwycona bo miała dodatkowe zajęcie i musiała od nowa wszystko składać..
Ale oczywiście jak długo można nacieszyć się ubraniami. Do tego wszystkiego musiałem przymierzyć kilka PAR BUTÓW mamy .. No ale jednak najbardziej przypadły mi do gustu TRAMPKI Ciotki. Troszkę duże...
ale jeszcze jakiś czas i powinny być dobre... Potem przestało mi się nudzić po pojechałem z mamą do jej pracy. Po powrocie.. Kolejny GENIALNY POMYSŁ. Zaraz jak tylko wpadłem do salonu a było zgaszone światło,,, wlazłem na SWÓJ NOCNIK i oczywiście ZAŚWIECIŁEM... Oj.. Spodobało mi się to spodobało...
W pokoju słychać było tylko pstryczek gaszonego i zaświecanego światła.
A w między czasie mój CHICHOT...
Po prostu jestem MISTRZEM POMYSŁOWOŚCI...
Komentarze (3): napisz komentarz A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE.. HEJKA KOCHANI..
Na samym początku chciałbym złożyć życzenia dla Tatusia który DZISIAJ obchodzi swoje IMIENINY.. Więc KOCHANY TATKO:
W dniu Twych imienin, w dniu Twego święta,
Samych szczęśliwych dni Wiecie co... Myślałem, że nareszcie dzisiaj będzie piękna pogoda i że nareszcie pójdziemy z mamą na długi spacer. No a tu guzik... Od samego rana pada i jest strasznie wietrznie. No ale i tak lepsze to niż śnieg.. Może coś po południu się rozjaśni i gdzieś pójdziemy. Jak na razie to bawimy się z mamą w ZGADYWANKI. A mianowicie mama mnie się o coś pyta a jak jej pokazuje odpowiedz..
Na przykład mamy takie pytania: *gdzie jest piesek..? - a ja biegnę i go przynoszę *gdzie piesek ma nosek..? - oczywiście wskazuje na uszko ale potem szybko się poprawiam *gdzie Ksawcio ma uszko..? - to wiem bezbłędnie *gdzie jest piłka..? - to zresztą teraz moja ulubiona zabawka.. Mógłbym tak wam wymieniać w nieskończoność..
Dodatkowo bawimy się w PAPUGOWANIE ale w tym dobrym kierunku.. To znaczy mama mówi mi jakieś SŁÓWKO a ja staram się po niej powtórzyć. I z każdą chwilą idzie mi coraz lepiej. Jeszcze troszkę i będę "nawijał swoje historie tak że każdy mnie zrozumie".. No a teraz jestem już troszkę zmęczony bo nie mogłem spać już od 4 RANO.. Więc Kochani wybaczcie idę się położyć...
Komentarze (2): napisz komentarz | ważne daty
2009-03-30 moje pierwsze słowo MAMA... MAMA... 2009-03-20 mam już 8 ząbków 2008-12-28 BARDZO WAŻNY DZIEŃ W MOIM ŻYCIU- to właśnie wtedy przyjąłem SAKRAMENT CHRZTU ŚWIĘTGO 0000-00-00 więcej » powiedzonka
2009-03-24 *DAJ, DAJ- gdy coś bardzo bardzo chcę *EJ - gdy cos mi się nie podoba *EEEEEEEEEEEE - gdy chcę zwrócić na siebie uwagę *NIE - jak tata do mnie zaczyna a mi się to nie podoba 2009-03-22 od dłuższego już czasu gadam sobie *BABABABABABABABABAB *PAPPAPAPAPAPAPA ale ostatnio wyrwało mi się *DAJ - gdy bardzo chciałem dostać butelkę z soczkiem więcej » archiwum
PARALIŻ... (2010-01-31) Hejka..... Na pewno zdziwił Was tytuł mojego wpisu.. Dotyczy on głównie wczorajszego dnia a dokładnie wczorajszego ranka. Jak... więcej » |