| PIERWSZY TYDZIEŃ ZA MNĄ... HEJKA MISIAKI KOLOROWE.. Dzisiaj minął już TYDZIEŃ jak chodzę do ŻŁOBKA.. No i co...??? REWELACJA... SUPER... UWIELBIAM TAM PRZEBYWAĆ... Wręcz mama ma WIELKI PROBLEM z wyciągnięcia mnie do domu.. Wczoraj to trwało 10 minut zanim wreszcie opuściłem bawialnię... Protestowałem , tupałem i płakałem.. No bo tak mi się nie chciało wracać do domu.. Teraz mama znalazła sposób i jak po mnie przychodzi to zawsze ma coś DOBREGO czym mnie przekupuje.. i wtedy idę bez problemów.. Ponieważ w NURSERY jemy śniadanka to mama zaopatrzyła mnie w fajniutkie pudełka, które strasznie mi się podobają...
Od czasu kiedy zacząłem chodzić do ŻŁOBKA stałem się bardziej ciekawy wszystkiego.. Mam już nawet swoje PIERWSZE SAMODZIELNIE WYKONANE DZIEŁA..
Oczywiście wszystkie będą skrupulatnie chowane na pamiątkę...
Dzisiaj mama rozmawiała z Panią Wychowawczynią, która jest mną zachwycona.. Opowiedziała mamie jaki jestem aktywny przy różnych zabawach i że próbuję wszystkich uczyć mówić po polsku.. Bo gdy wszyscy nazywają coś po angielsku ja im wyskakuje z polską nazwą.. Przez co mają niezły ubaw a i przy tym zapoznają się z naszym językiem.. Teraz jestem już duży chłopiec dlatego na dowód tego rodzice kupili mi juz inne siedzonko do autka...Takie w którym już się zapinam sam pasami.. No i nawet mi to lepiej pasuje niż to które miałem wcześniej..
A i jeszcze jedna rzecz... Od teraz mam SWÓJ BUM BUM..
To znaczy mama ma ale jest dla mnie.. Ponieważ musi mnie nim zawozić do NURSERY... Jestem taki dumny, bo w tym auteczku sam sobie otwieram i zamykam drzwi.. No bo przecież trzeba choć troszkę pomóc mamie... Komentarze (0): napisz komentarz DŁUGA DŁUGA NIEOBECNOŚĆ... Jak miło jest powrócić do miejsc które się lubi.. Wróciłem do Was Kochani po DŁUUUUUUUUUUUUUUUUUUGIEJ NIEOBECNOŚCI....
Czuję się tak jakbym " powrócił do starego opuszczonego domu pełnego pajęczyn..."
Czas odpajęczyć BLOGASKA... Przez ten długi czas DUŻO się u Nas działo. Nawet nie wiem od czego mam zacząć... Może od NAJWAŻNIEJSZEGO.... DZISIAJ PO RAZ PIERWSZY POSZEDŁEM DO ŻŁOBKA. I wiecie co...
Podoba mi się i to bardzo... Mam nowych kolegów i koleżanki... Nareszcie mogę się wyszaleć w towarzystwie rówieśników. Dostałem od mamy FAJNY PLECAK którym oczywiście muszę się pochwalić...
No ale wróćmy do przedszkola.. Było super. Bawiliśmy się w różne gry. Pani czytała nam bajeczki a później wszyscy tańczyliśmy w kółeczku pokazując różne figury.. W czasie kiedy mieliśmy czas nauki ja układałem PUZZLE.. No i całkiem nieźle mi szło.. Prawie, że bezbłędnie.. Jak na razie w ŻŁOBKU jestem od 8.00 rano do 1.00, bo mama stwierdziła, że na początek mi tyle wystarczy..
Kolejną ważną rzeczą to - to że mamie nareszcie udało się KUPIĆ MISIA BLIŹNIAKA mojej kochanej maskotki... Ale przeżyłem SZOK gdy porównałem OBYDWA MISIAKI... RÓŻNICA KOSMICZNA.. Zresztą sami oceńcie..
Ostatnio byliśmy z tatką i mamą na spacerku..
Poszalałem sobie a i przy okazji i strasznie ich denerwowałem bo było mnie wszędzie pełno...
To znaczy goniłem gdzie się tylko dało.. No i przy okazji cały czas rozkazywałem gdzie kto ma gdzie iść...
Podczas spaceru natknęliśmy się na grupkę chłopaków którzy jeździli na deskorolkach i robili różne ciekawe figury.
A i czasem zdarzyło im się wywrócić i potłuc...
A tak w dni które miałem wolne mimo to uczyłem się.. Wiecie mam takiego MAŁEGO LAPTOPA.. Na nim uczę się jak na razie angielskiego ALFABETU i CYFEREK... Idzie mi rewelacyjnie.. Bezbłędnie zaznaczam każdą wymienioną LITERKĘ lub CYFERKĘ... Rodzice są ze mnie dumni, ponieważ jestem chętny i pełen zapału do nauki... To byłoby na tyle w pierwszym wpisie... Jutro ciąg dalszy... Teraz idziemy z mamusią segregować pranie...
PA PA PA PA Komentarze (2): napisz komentarz DAY CHILD NURSERY No i załatwiliśmy wszystko.... Postanowione.... Od 30 SIERPNIA zacznę chodzić do żłobka... I to tego który nam się najbardziej podobał... Już tam byłem... w piątek pojechaliśmy dowiedzieć się czy udało się znaleźć dla mnie miejsce.. Zaraz gdy tylko weszliśmy, ja znikłem z pola widzenia Rodzicom i pobiegłem się bawić z dziećmi... Fajnie... Tyle zabawek i przede wszystkim tyle różnych dzieci w jednym miejscu...
Pani opiekunka nie mogła się nadziwić... A to dlatego, że przeważnie gdy dzieci przychodzą tu pierwszy raz to są przestraszone i stoją blisko rodziców, nie chcąc ich opuścić an na krok... Mi to tam nie robiło żadnej różnicy...
Wręcz przeciwnie... Żeby mnie z tamtą zabrać Mama i Tata musieli przekupić mnie LODAMI... Wcale mi się nie chciało wychodzić, no ale mając do wyboru LODY..????? Kto by się NIE SKUSIŁ...???? To tyle co mamy nowego.... Komentarze (6): napisz komentarz | ważne daty
2009-03-30 moje pierwsze słowo MAMA... MAMA... 2009-03-20 mam już 8 ząbków 2008-12-28 BARDZO WAŻNY DZIEŃ W MOIM ŻYCIU- to właśnie wtedy przyjąłem SAKRAMENT CHRZTU ŚWIĘTGO więcej » powiedzonka
2009-03-24 *DAJ, DAJ- gdy coś bardzo bardzo chcę *EJ - gdy cos mi się nie podoba *EEEEEEEEEEEE - gdy chcę zwrócić na siebie uwagę *NIE - jak tata do mnie zaczyna a mi się to nie podoba 2009-03-22 od dłuższego już czasu gadam sobie *BABABABABABABABABAB *PAPPAPAPAPAPAPA ale ostatnio wyrwało mi się *DAJ - gdy bardzo chciałem dostać butelkę z soczkiem więcej » archiwum
POSZUKIWANIA (2010-07-08) No i ponownie długa przerwa od pisania... To dlatego, że przez ostatnie dni panują u Nas POSZUKIWANIA.. Jeżdżę z Rodzicami w różne mi... więcej » |